29 maja 2014

Ślub cywilny w Indiach


Dwa miesiące temu obchodziliśmy z mężem pierwszą rocznicę ślubu :) Wracając myślami do wydarzeń sprzed roku przypominam sobie nasz stres (a właściwie mój, mąż był aż za bardzo wyluzowany). Niepewność i obawy czy wszystko dobrze przygotowałam. Biorąc ślub w innym kraju trzeba bowiem zacząć przygotowania papierologiczne już przed wyjazdem. 


Przyszły mąż był w Indiach i tam właśnie postanowiliśmy zalegalizować nasz związek. Narzeczony w pierwszej kolejności udał się do lokalnego Marriage Registrar, w którym miał być zawarty związek. Dowiedział się tam co jest potrzebne oraz dostał papierowy wniosek do wypełnienia. Poszukiwanie informacji np. w internecie może być w pewnym stopniu pomocne i też to polecam, ponieważ urzędnicy indyjscy bywają niekompetentni. Jednak ostateczna lista wymaganych dokumentów zależy tylko od lokalnego urzędu, a nawet od widzimisie konkretnego urzędnika. Trzeba sobie także zdać sprawę, że procedury różnią się w zależności od stanu. Nasz ślub zawarty został w Karnatace w miejscowości Mangalore. Wiem także, że wiele osób korzysta z pomocy prawnika. Myślę, że jest to dobra opcja jeśli chce się wziąć ślub w przyspieszonym tempie, zwłaszcza jeśli ślub musi być zawarty w przeciągu kilku tygodni urlopu. Zapewne prawnik płaci urzędnikom odpowiednią kwotę w celu ominięcia procedur. My jednakże nie skorzystaliśmy z tej opcji i wszystko odbyło się wedle procedur. 

3 podstawowe wymagania do zawarcia związku małżeńskiego w Indiach:

- Trzeba być pełnoletnim. Potwierdzenie daty urodzenia i wieku jest na naszym akcie urodzenia i w paszporcie.


- Nie można pozostawać w innym związku małżeńskim. "No Objection Letter", czyli "Brak przeciwwskazań do zawarcia związku małżeńskiego" był koniecznie wymagany.

- Trzeba posiadać adres stałego zameldowania. W Indyjskim paszporcie adres jest wpisany, w przypadku obywateli Polski potwierdzenie adresu znajduje się w dowodzie osobistym. 

Co potrzebowałam ja?

- dokument pt. "Brak przeciwwskazań do zawarcia związku małżeńskiego". Do pobrania ze swojego USC. Ważny jest 3 miesiące, więc pobrać najlepiej tuż przed wyjazdem. Aplikując podaje się dane przyszłego męża i kraj w którym odbędzie się ślub + tłumaczenie przysięgłe na język angielski


- akt urodzenia w wersji pełnej (kopia potwierdzona u notariusza) + tłumaczenie przysięgłe na język angielski 

- kopia paszportu potwierdzona u notariusza (strona z imieniem oraz strona z wizą) 

- kopia dowodu osobistego potwierdzona u notariusza 

- dużo zdjęć (około 10 sztuk lub więcej). Zdjęcia obydwojga kandydatów muszą być w tym samym rozmiarze.


Co potrzebował narzeczony?

- kopię paszportu potwierdzoną notarialnie

Kopie dokumentów były wymagane w kilku egzemplarzach a notariusz był indyjski, gdyż wyszło wielokrotnie taniej. O ile pamiętam cena za kopię to 50Rs. 

Obcokrajowiec zawierający związek małżeński w Indiach z obywatelem Indii podlega tylko i wyłącznie "Special Marriage Act, 1954". Żadne inne akty małżeństwa nie będą ważne (np. Hindu Marriage Act, 1955 czy też Christian Marriage Act, 1872). Nawet jeżeli odbyła się ceremonia zaślubin w obrządku hindusitycznym, to rejestrując małżeństwo w indyjskim Marriage Registrar należy dopilnować, aby akt małżeństwa był wystawiony jako Special Marriage Act. O konieczności zarejestrowania w urzędzie ślubu religijnego myślę, że nie trzeba nawet wspominać. Wprawdzie miejscowi często nie rejestrują swoich ślubów, lecz jest to temat na odrębną notkę, a my jako obcokrajowcy tak czy inaczej musimy dokonać urzędowej rejestracji ślubu. 

Aby złożyć podanie z kompletem dokumentów przynjmniej jedna ze stron musi przebywać pod danym adresem przez 1 miesiąc. Nie mam pojęcia jak to mogą sprawdzić. Jeżeli narzeczony ma wszystkie dokumenty na dany adres i aplikuje w tym samym mieście to nikt nie będzie raczej pytał o nic. Nas nie pytali. 

Dzień przed złożeniem wzniosku spędziliśmy trochę czasu biegając pomiędzy punktem ksero, noratiuszem, fotografem i urzędem. Już podczas aplikowania musieliśmy przyprowadzić 3 świadków. Był to pewien problem. Znajomi byli zajęci, potem jeden się spóźniał, inny już chciał iść. Przed nami kolejka. Jak już wszyscy się razem zebraliśmy to jeszcze kilkadziesiąt podpisów i kilka razy musieli wpisywać swoje szczegółowe dane. My także złożyliśmy dziesiątki podpisów. Pomimo, że wszystko odbywało się w jednej zatłoczonej sali, to do każdego biurka musieliśmy czekać w kolejce i sami biegać po podpisy. Dane zostały od razu wprowadzone do systemu komputerowego. Stałam nad panią i dyktowałam literka po literce i sprawdziłam wszystko kilka razy zanim zatwierdziła, ponieważ późniejsze ewentualne literówki w imionach byłyby zapewne przeszkodą przy umiejscowianiu aktu małżeństwa w Polsce. 

Po złożeniu wniosku trzeba odczekać aż 31 dni. Niestety dzień składania wniosku się nie liczy, o czym oczywiści nikt nie raczył powiedzieć. A zatem zaczynamy odliczanie od dnia następnego. Ja na to mówiłam "zapowiedzi", ponieważ ogłoszenie z naszymi danymi, zdjęciami, a nawet takimi informacjami jak wykonywany zawód! wisiało na głównej ścianie urzędu rejestrującego małżeństwa. My sami z ciekawości pooglądaliśmy sobie dane innych kandydatów, które wisiały na całym korytarzu ku wiadomości publicznej. Podobno jest to czas w którym ktoś może ewentualnie zgłosić swój sprzeciw. W naszym wypadku nikt tego sprzeciwu jednak nie zgłaszał, choć były pewne obawy ze strony teściowej :D 

Ślub cywilny w Indiach wygląda zupełnie inaczej niż w Polsce. Nie ma podniosłej atmosfery ani ładnej sali. Budynek rządowy jest zazwyczaj zaniedbany i pełen interesantów. W tej samej sali w której składa się podpis przebywa mnóstwo innych osób, zajętych swoimi sprawami. 



Wejście do Marriage Registrar














Śpieszyło nam się i już nie mogliśmy się doczekać, a mąż wieczny optymista postanowił, że idziemy pierwszego możliwego dnia. Z kolei ja pesymistka postanowiłam, że 3 dni  przed idziemy się upewnić, czy wszystko ok. Urzędnicy szczęśliwi na nasz widok. Od początku wszyscy w urzędzie bardzo się cieszyli że jakaś blondynka bierze u nich ślub z lokalnym chłopakiem. "Tak oczywiście, przychodźcie, wszytsko ok". Taaak... Jasne...

Trzy dni minęły. Świadkowie zwołani. Znów trzeba przyjść z tymi samymi świadkami. A w urzędzie niestety wielki zawód! Najbliższa możliwa data to dzień następny. Okazało się, że dane wprowadzone do systemu w komputerze wyznaczały też datę! A dzień składania wniosku się nie liczył. Ale oczywiście nikt o tym nie wspomniał bo po co? To nic, że trzy dni wcześniej wszystko było ok i no problem. Ehhh...

Muszę przyznać, że popsuło mi to humor i następnego dnia już szłam z innym nastawieniem. Świadkowie i my złożyliśmy niekończące się podpisy. Akt małżeństwa przeszedł przez system komputerowy i na wydruk czekaliśmy pół godziny. Świadków w międzyczasie pożegnaliśmy. Znów nasze podpisy i podejście do kolejnego biurka, po podpis pani kierownik urzędu. Na koniec obydwoje otrzymaliśmy po jednej kopii aktu małżeństwa, potwierdziliśmy to kolejnym podpisem w zeszycie i tyle. Żadnej przysięgi, ani nic w tym rodzaju. Jakaś pisemna przysięga była bodajże na jednym z dokumentów do podpisu lecz niestety nie pamiętam :D I tak oto zostaliśmy mężem i żoną. :)



Budynki dookoła Marriage Registrar

15 komentarzy:

  1. Bardzo przydatne, dziękuję Madziu! :)
    ja co prawda będę brać ślub w trybie przyspieszonym, więc pewnie zatrudnimy prawnika by nam wszystko pozałatwiał, ale i tak bardzo przydadzą mi się te informacje, zwłaszcza o dokumentach.
    Dodaję do zakładek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Właśnie myślałam, że komuś to może się przyda, i lepiej napisać póki jeszcze pamiętam. Sama też szukałam tych informacji wcześniej i nie było tego jakoś dużo. Powodzenia i wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia! :)

      Usuń
  2. A jak wyglada zatrudnienie takiego prawnika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej masz na myśli jak go znaleźć?? U mnie w marriage registrar po prostu za każdym razem jak byłam to kilku się kręciło załatwiając sprawy innych par. Urząd ślubów w Indiach jest wiecznie zatłoczony ludźmi w tym prawnikami. Ewentualnie na mieście. Cen niestety nie znam, bo nie korzystałam, ale jak to w Indiach - do negocjacji. Czasem mają biura gdzieś w okolicach urzędu, albo można popytać w urzędzie. Tym to niech się lepiej zamie indyjski partner. My co byśmy nie zrobiły, to i tak zostaniemy oskubane w takiej sytuacji, a tak niech facet załatwia i negocjuje cenę. :) Powodzenia.

      Usuń
  3. Hej Magda!
    bardzo przydatny tekst.W ogóle Twoje posty są bardzo przydatne i przypominają mi , jak to wyglądało jak ja byłam w Indiach:) Dobrze, że są takie blogi jak Twój, przynajmniej można znaleźć pomoc i czegoś się dowiedzieć:) Proszę odpowiedz na mojego maila. Pozdrawiam Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Dziękuję :) Cieszę się, że komus się przydało :) Pozdrawiam, Magda

      Usuń
  4. Hej, widzę, że już nie prowadzisz bloga ale mam nadzieję, że to przeczytasz, bo w przyszłym roku biorę ślub w Indiach i jestem przerażona tą papierkową robotą :D
    Czy ja dobrze rozumiem? Mam pobrać dokumenty typu akt urodzenia, czy skserować dowód i paszport i mam iść z tym do notariusza, żeby mi potwierdził, że to sa prawdziwe dokumenty?? Czy predtem iść to tłumacza przysięgłego i dać notariuszowi żeby potwierdził, że te przetłumaczone dokumenty są zgodne z polskimi? Będę wdzięczna za odpowiedź.
    Pozdrawiam,
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, tak ksero dokumentów i do notariusza. Ale! Nie w Polsce, bo to w Polsce majątek kosztuje, poza tym będzie po Polsku, czyli nieprzydatne. Podejdźcie do notariusza w Indiach. Przy marriage registrar jest zazwyczaj sporo notariuszy. U tłumacza robiłach tylko akt urodzenia i zaswiadczenie z USC, z polskiego na angielski. Powodzenia :) Magda

      Usuń
  5. Cześć. Świetny post rownież biorę ślub w przyszłym roku w Indiach i nie bardzo wiedziałam za co zabrać się jeżeli chodzi o zbiór dokumentów. Magdalena obecnie gdzie miszkasz z mężem ? Ja obecnie mieszkam i pracuje w Holandii i również po ślubie chce zabrać mojego narzeczonego tutaj a do tego na pewno kolejny stos dokumentów. Jeżeli chodzi o pobyt jak również o legalną pracę dla niego nie mam pojęcia za co sie zabierac i gdzie sie udac. Pozdrawiam i jeżeli odczytasz to i bedziesz miala chwile to podaje Ci mojego maila anecica009333@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post okazał się pomocny :) :) Mieszkamy w Indiach :) Mam więc, na chwilę obecną zerowe doświadczenie w sprowadzaniu Indusów do Europy :D

      Usuń
    2. Cześć mam ogromny problem ze ślubem z obywatelem Indii ok roku się staramy i nic nie wychodzi najpierw próbowaliśmy w pl a teraz W indiach jak pisałam wcześniej potrzebne jest pismo o braku przeciwwskazań do zawarcia małżeństwa ale polskie usc wyda mi go tylko jeśli przedstawie single status certyfikat narzeczonego proszę o pomoc jak uzyskać dokumenty wszędzie gdzie się udaje partner do urzędu w Indiach mówią że nie ma takich ,zaswiadczen
      Proszę opisz także procedurę załatwiania dokumentów . tracę nadzieję... Ze kiedyś się uda .

      Usuń
    3. Hej! Nie mam pojęcia. Przepisy widocznie się zmieniły. Absurd swoją drogą. Pisałam tego posta w miarę na bieżąco, ale upłynęło już trochę czasu, ja sama pozapominałam wiele rzeczy. Te 4 lata temu, dostawało się zaświadczenie od ręki. To ma być oświadczenie, że ja jestem stanu wolnego, a nie partner. Kontaktowałaś się z polskim Konsulatem w Indiach? Oni może będą w stanie pomóc? Albo zamiast zaświadczeniu o braku przeciwwskazań, można pobrać zaświadczenie po prostu stwierdzające Twój stan cywilny?

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak notariusz indyjski wystarczy, jak najbardziej. :) Ambasady na pewno wymagają apostille. Ale z takim pytaniem pewnie oni udzielną najlepszej odpowiedzi :) Powodzenia. Pozdrawiam!

      Usuń
  7. hej,
    mam takie pytanie, bo ja wlasnie bede brac slub cywilny z moim chlopakiem (ktory urodzil sie w Bombaju), wyrobilam dokument tzw. "zaswiadczenie o wolnym stanie cywilnym" a nie ten "brak przeciwskazan do etc" a prawnik z ktorym gadal moj narzeczony mowi ze to wystarczy, wiec mam sie nie martwic i jest ok czy jednak lepiej wyrobic tamten drugi dokument bo beda problemy?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Wasze komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...