10 czerwca 2014

Moje pierwsze podejście do mehendi

Mehendi, czyli zdobienie na skórze z henny. Myślę, że znane dość powszechnie, chociażby w Polsce pod postacią stoisk z tatuażami z henny, jakich mnóstwo w typowo turystycznych miejscowościach. Mieszankę z liści henny można przygotować samemu, lecz obecnie dostępne są gotowe rożki z pastą. Pasta zasycha, lecz trzeba ją jeszcze trzymać na skórze przez jakiś czas. Im dłużej tym lepiej. Powiedziałabym, że minimum 2 godziny. Dla mocniejszego efektu Induski każą rozrobić w małej miseczce lekko ciepłą wodę, z łyżką cukru i z sokiem z limonki. Taką miksturę nakłada się wacikiem na przesychający wzór. Pasta wtedy znów mięknie i ma mocniej wnikać w skórę. Gdy uznamy to za stosowny moment zmywamy pastę i zostajemy z ceglastym wzorem, który z czasem ciemnieje. Dobrze następnego dnia wystawić go trochę na słońce. 

W Indiach z henny tworzy się na skórze mniej lub bardziej skomplikowane ornamenty, które tradycyjnie aplikuje się przy okazji różnych festiwali. Najbardziej ozdobne jest mehendi ślubne, choć tutaj wiele zależy od tradycji w danej rodzinie.
W rodzinie mojego męża panna młoda ma ornament na dłoniach i ramionach za łokcie oraz na stopach do połowy łydki. Popularne są też bardziej kwieciste i mniej naładowane szczegółami wzory arabskie. Mi mehendi niezmiernie się podoba, postanowiłam więc zobaczyć jak pójdzie mi zrobienie zdobienia samemu :D 

Do sprawy podeszłam metodycznie i zaopatrzyłam się w pomoce naukowe oraz w rożki:




Trochę mi zeszło, pół wieczora zabawy, ale jestem dość zadowolona z efektu jak na pierwszy raz, choć wzór nie wyszedł może do końca profesjonalnie. Wprawni artyści robią to szybciutko.  Pierwszego wieczora prawa ręka została goła :D 

Zauważcie, że skóra na stopach jest opalona, a od kostki w górę blada.
Zmora gorących krajów, gdy nosi się długie spodnie.
Mężu mój ostatnio cierpiący i obolały. 2 zęby wyrwane, w tym jeden korzeń utknął, bo ząb był zdrowy i jak się okazało bardzo mocno zakorzeniony. Trzeba było specjalnego chirurga, ale to co wyczyniał to i mi się zrobiło słabo, krew się lała, szwy jeszcze nie zdjęte. W Indiach osoba towarzysząca może u dentysty siedzieć nieopodal i patrzeć, więc patrzyłam i spłynęłam zimnym potem. Potem zakładanie aparatu ortodontycznego, teraz biedny jeść nie może. Żadne ciapati, roti czy inny chleb nie wchodzą w grę. Coś czuję, że będziemy jeść ryż 3 razy dziennie. Na osłodę też mu zrobiłam mehendi, wersję męską :D 


Dzisiaj wieczorem dokończyłam prawą rękę, choć nakładanie z lewej ręki nie było łatwe. Jeszcze zewnętrzna część dłoni wyszła ok, ale wewnętrzna którą robiłam na sam koniec trochę mniej udana. 

Rożki z henną można kupić chociażby na allegro, a wzorów jest mnóstwo w internecie. Lato za pasem, więc jeśli tylko ktoś ma przynajmniej niewielkie zdolności plastyczne i ma ochotę spróbować to zachęcam, bo nie jest to tak trudne jak się może wydawać. Henna powinna być naturalna, żadnych domieszek które nadają np. ciemniejszy czarny kolor. Takie henny mogą być niebezpieczne. Henna naturalna też pewnie może uczulać, więc warto najpierw zrobić próbę uczuleniową. Pasta po nałożeniu mrozi skórę i ma ziołowy zapach. Następnego dnia z kolei wzór pachnie podobnie jak samoopalacz. Czyżby w składnikach kremów samoopalających było coś z henną? Nie znam się aż tak na składach kosmetyków. 


Efekt końcowy:


2 komentarze:

  1. Jak na pierwszy raz to genialnie wyszło!
    Chciałabym się nauczyć kiedyś robić sama mehendi, na razie korzystam z usług koleżanki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!!! Myślałam właśnie, że będzie ciężko, ale w sumie nie jest takie trudne jak się wydaje :D :D A taka dobra koleżanka też zawsze przydatna :D

      Usuń

Dziękuję za Wasze komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...