9 czerwca 2014

Udupi 2 - Świątynia Kriszny i związana z nią legenda

Południowo-indyjska brama świątynna, we wnętrzu której znajduje się słynne okno.


Świątynia Kriszny - Krishna Mutt - to główny powód pielgrzymek do Udupi dla hindusów. Nie jestem żadną znawczynią hinduizmu i w zasadzie mało wiem o znaczeniu różnych bóstw, festiwali i o miejscach kultu. Pomimo, iż mój mąż pochodzi z religijnej rodziny wyznającej hinduizm, to w jego i naszym wspólnym życiu religia nie zajmuje znaczącego miejsca. Jednakże będąc w tej rodzinie co nieco zawsze posłucham, podpatrzę, a wizyty w świątyni nie odmówię. 

Kriszna jest ósmym wcieleniem - inkarnacją boga Wisznu i jest mu poświęconych wiele świątyń w Indiach. Jednakże ta konkretna świątynia słynna jest z innego powodu. Jest to jedyna świątynia w Indiach, w której posąg bóstwa nie jest skierowany bezpośrednio na wprost od bramy wejściowej. Zamiast tego bóstwo odwrócone jest twarzą na wprost tylnej ściany, w której obecnie umieszczone jest małe okienko. Historia powstania okienka wiąże się z legendą. 

Po lewej: słynne okno w tylnej ścianie przez które widać Krisznę, po prawej: malowidła w innej świątyni
  
Główna brama wejściowa do świątyni
W XVI wieku świątynię Kriszny odwiedził Kanaka Dasa, znany poeta, muzyk i kompozytor, osoba światła i szeroko wykształcona. Do dziś przetrwało dużo jego prac, a wiele zostało też przetłumaczone na angielski. Kanaka Dasa jest w Indiach świętym, a ku jego czci ustanowione jest w Karnatace święto stanowe Kanakadasa Jayanti (urodziny Kanakadasy w listopadzie).

Kanaka Dasa jako zagorzały wyznawca Krishny przybył do Udupi na pielgrzymkę. Niestety nie należał do kasty braminów, a do niższej kasty wojowników. W tamtych czasach jedynie bramini mogli wejść do świątyni by wielbić boga. Ponieważ już za życia był sławną postacią udało się zorganizować jego pobyt w chacie koło drogi przyświątynnej. Kanaka Dasa siedział więc nieopodal i śpiewał ku czci Kriszny. I choć od posągu oddzielała go ściana to nawiązywał z bóstwem porozumienie duchowe. Po pewnym czasie w ścianie pojawiło się pęknięcie i można było zajrzeć do środka. Z czasem pęknięcie było na tyle duże, że zrobiono okienko. Kanakana kindi - okno Kanakany, to najsłynniejszy punkt w świątyni w Udupi. Do dziś pielgrzymi powinni zawsze najpierw przez nie spojrzeć zanim wejdą do środka. Bóg Kriszna był tak zadowolony z gorliwości wiary Kanakany, że odwrócił się twarzą w stronę okna na tyłach świątyni, co uznano za cud oraz znak aby nie zabraniać nikomu wstępu do świątyni. Obecnie każdy kto chce może swobodnie zwiedzać świątynię. Codziennie serwowane jest za darmo wegetariańskie jedzenie na liściach bananowca. Jednakże kapłani do dziś jadają osobno, a dla pozostałych osób przeznaczone są inne pomieszczenia. Wstęp wolny dla każdego, nie wiem niestety o której godzinie. 

  


Cały kompleks dookoła głównej świątyni poświęcony jest celom ściśle religijnym. Wokół głównej świątyni znajduje się 8 klasztorów, których istnienie szacuje się nawet na 1500 lat. Co 2 lata zarządzanie kompleksem przechodzi pod pieczę kolejnego z klasztorów. Zmiana następuje tylko w latach parzystych, np. 2010, 2012, 2014 itd. 


Kapłani codziennie odprawiają rytuały, w formie ofiary. Pielgrzymi mogą w zarządzie świątyni wykupić różne formy ofiary dla siebie czy swoich rodzin. Może to być mała ofiara i rytuał odbędzie się gdzieś w bocznej części świątyni, albo też większa uroczystość. Przez wykupienie mam na myśli zapłatę gotówką lub kartą, kapłani mieli na wyposażeniu terminal do kart płatniczych. Religia to w Indiach ogromny biznes. Tego dnia mieliśmy okazję zaobserwować ogromne obchody w których brała udział całą duża rodzina. Musiała to być najdroższa z opcji, ponieważ całość wyglądała na ogromny festiwal. W sumie nie wiemy która część obchodów była wykupiona przez tą rodzinę, a która stanowi po prostu codzienny rytuał. Po uroczystościach wewnątrz świątyni, kontynuacja miała miejsce na zewnątrz. Ogromne rydwany toczone były siłą ludzkich mięśni dookoła kompleksu świątynnego. Towarzyszyły temu też fajerwerki, pojawił się też słoń. Zazwyczaj takie obchody odbywają się w mniejszych świątyniach tylko raz do roku, ale w Udupi podobno można tego doświadczyć znacznie częściej, z uwagi na dużą liczbę pielgrzymów. 

Kolejka do świątyni była ogromna.
Uroczystości rodziny (na dole), a na balkonie przypadkowi zwiedzający (białe twarze też były).
Słoń rozbił kokosa - na szczęście.

Rydwan pchany jest za pomocą ludzkich mięśni.
Sklep z dewocjonaliami

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Wasze komentarze

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...